|
Upływa szybko życie,
Jak potok płynie czas,
Za rok, za dzień, za chwilę...
Czcigodny Księże Proboszczu,
słowa tej znanej piosenki oddają po części atmosferę dzisiejszego dnia. Po 39 latach nadeszła chwila nieuchronna – dla Księdza – kończąca pewien etap życia, jako wikariusza i proboszcza naszej parafii, a dla nas – parafian – stanowiąca porę zadumy i refleksji nad tym czasem.
Przed laty przychodził Ksiądz Proboszcz do parafii, która miała już za sobą wieloletnie doświadczenia społecznikowskiej pracy rozpoczętej przez księdza Antoniego Tyczyńskiego, na grunt w części już przygotowany do podejmowania nowych wyzwań: przychodził Ksiądz do parafii uformowanej religijnie i społecznie. Patrząc wstecz wydaje mi się, że potencjał ten został nie tylko wykorzystany, ale i wzbogacony. Wystarczy spojrzeć na dzieła duchowe i materialne, które w tym czasie pod ręką Księdza Proboszcza powstały, jest ich wiele. To dzięki nim jesteśmy zwartą rodziną parafialną, to dzięki nim możemy poszczycić się pięknym kościołem z otoczeniem, to dzięki nim radośniej i pełniej przeżywamy święta i uroczystości religijne.
W funkcjonowanie parafii angażowała się nie tylko Rada Parafialna, ale także wszystkie organizacje i instytucje działające w niej: Ochotnicza Straż Pożarna, Koło Gospodyń Wiejskich, przedszkole i szkoły, Ośrodek Zdrowia, orkiestra dęta, chór, schole, zespoły Domu Kultury, stowarzyszenia świeckie i religijne oraz z dobrej woli parafianie niezrzeszeni. Szczególnie widać je podczas corocznej Drogi Krzyżowej przez wieś.
Po 37 latach proboszczowskiej posługi Księdza nasza parafia wypiękniała. Prócz niewątpliwych cnót i zalet charakteru Księdza Proboszcza, które w decydujący sposób przyczyniły się do tego stanu rzeczy, jest to także wynikiem długoletniego sprawowania tej funkcji. Do tej pory długim stażem pobytu na tej placówce mógł się poszczycić ks. Antoni Gilewski, który był proboszczem w Albigowej w latach 1806-1839, czyli przez 33 lata.
Dzisiaj chcemy serdecznie podziękować, że zrządzeniem woli Bożej trafił Ksiądz w 1968 roku do Albigowej, że dwa lata później został proboszczem naszej parafii i tutaj spędził większość swego kapłańskiego życia. Za to dziękujemy Bogu. Serdecznie dziękujemy Księdzu Proboszczowi za długotrwały pobyt w naszej parafii i znoszenie niedogodności obcowania z nami, którzy nie zawsze być może do końca postępowaliśmy zgodnie z Księdza zaleceniami i prośbami. Za to przepraszamy – ale aniołom proboszcz jest raczej niepotrzebny. Dziękujemy za inspiracje i pokierowanie naszymi działaniami oraz wykorzystanie społecznego potencjału parafii albigowskiej w realizacji wielu znaczących przedsięwzięć dla dobra Kościoła, naszej wioski i nas wszystkich. Dziękujemy za dobre słowa i obecność w naszym wiejskim życiu – to dodawało nam sił i motywacji do kolejnych przedsięwzięć. Dziękujemy za zgodne i bezkonfliktowe lata dobrego sąsiedzkiego współżycia w naszej wiosce.
Życzymy, by dobry Bóg wynagrodził Księdzu Proboszczowi wszelkie niedogodności, których doświadczył w naszej parafii, a których nie zawsze jesteśmy świadomi, by nie skąpił Księdzu swej przemożnej łaski i opieki na dalsze lata życia. Będziemy o to prosić naszego Ojca, Chrystusa – Najwyższego Kapłana i Jego Matkę w naszych modlitwach.
Przez te 39 lat stał się Ksiądz Proboszcz jednym z nas – albigowiaków. Dlatego nie żegnamy się dzisiaj, bo nasz dom jest także domem Księdza. Jak przed każdą podróżą mówimy: do widzenia, do zobaczenia, niech Bóg prowadzi i Szczęść Boże.
Stanisław Bytnar
Sołtys wsi Albigowa
|